Jak poradzić sobie z (not provided) w Google Analytics?
komentarzy: 0
Jak poradzić sobie z (not provided)?
 

Hasło (not provided) to prawdziwa zmora współczesnych e-marketerów. Na szczęście jest to problem w dużej mierze do rozwiązania. W jaki sposób?

Google Analytics jeszcze dwa-trzy lata temu pozwalało nam podejrzeć prawie wszystkie frazy, z których internauci przedostawali się z wyników organicznych wyszukiwarki Google na naszą stronę WWW. Wszystko zaczęło się zmieniać w październiku 2011 roku. Wtedy „Dobry Wujek Google” zdecydował, że chce chronić aktywność swoich użytkowników i w tym celu zacznie szyfrować źródła wejść z wyników organicznych w przypadku wszystkich osób, które, korzystając z wyszukiwarki, będą zalogowane do Google.

„Tak, tak, jasne, Google troszczy się o moje bezpieczeństwo…”

Oczywiście mało kto dał się na to nabrać. Tak naprawdę chodziło o to, aby skłonić e-marketerów inwestujących w pozycjonowanie stron internetowych w wyszukiwarce do wydawania większych pieniędzy na Google AdWords. Ruch z tego źródła bowiem był – i prawdopodobnie zawsze będzie – rozszyfrowany, dostępny do analizy z poziomu zarówno Google Analytics, jak i panelu Google AdWords.

Z początku opisywany problem wydawał się prawie nieistniejący, bo frazy ukryte pod hasłem (not provided) (te zaszyfrowane) stanowiły najwyżej kilka procent całego ruchu z wyszukiwarki Google. Jednak już wtedy należało zdawać sobie sprawę z tego, że prędzej czy później (not provided) obejmie prawie cały – a w końcu cały – ruch organiczny. Tak też się w końcu stało i obecnie trudno dopatrzeć się w Google Analytics innych fraz źródłowych niż właśnie (not provided).

Spokojnie, to nie koniec świata!

Objęcie przez (not provided) prawie całego ruchu z wyszukiwarki nie odbiera nam całkowicie możliwości jego analizy. Jest ona utrudniona i ograniczona, ale w dalszym ciągu możliwa. Osobiście polecam trzy sposoby:

1) Analiza stron docelowych w Google Analytics

Na jej podstawie nie dowiesz się, z jakich fraz dokładnie wchodzili na Twoją stronę internauci, ale dowiesz się, na jakie podstrony trafiali ci, którzy zostali ujęci w grupie (not provided). A to z kolei pomoże Ci domyślić się, z jakich fraz trafiali do Ciebie, a także ocenić, które podstrony Twojej witryny cieszą się największą popularnością w wyszukiwarce. A to już dużo.

Co musisz zrobić, aby móc przeprowadzić taką analizę? Według mnie, najprościej jest stworzyć raport niestandardowy (Dostosowanie / Raporty niestandardowe / +Nowy raport niestandardowy), konfigurując go dokładnie w taki sposób, jak na poniższym screenie:

Google Analytics - analiza (not provided)

Oczywiście powyższe zestawienie danych to tylko moja propozycja. Są to dane standardowe, z uwzględnieniem tych z modułu E-commerce. Jeśli potrzebujesz mierzyć inne wskaźniki, dostosuj powyższą konfigurację do swoich wymagań.

2) Analiza ruchu z wyszukiwarki w Narzędziach dla webmasterów

Jeśli jeszcze nie podpiąłeś na swojej stronie Narzędzi dla webmasterów, sugeruję Ci to od razu zrobić. Wbrew nazwie, mogą się one przydać nie tylko programistom czy pozycjonerom, ale także e-marketerowi. Znajdziesz w nich chociażby poniższe dane, dotyczące ruchu z wyników organicznych Google:

Narzędzia dla webmasterów - ruch z wyszukiwarki

Należy jednak mieć na uwadze, że są to dane przybliżone. W żadnym wypadku nie powinieneś traktować ich jako w pełni wiarygodne i zgodne z rzeczywistością co do pojedynczego wyświetlenia i kliknięcia. Widok ten pozwala Ci natomiast na zapoznanie się ze skalą poszczególnych zapytań oraz aktualnymi tendencjami. To bezcenna wiedza, bo – w przeciwieństwie do pierwszej metody – tutaj możesz zobaczyć:

  • konkretne frazy, pod którymi wyświetlała się Twoja strona internetowa;
  • w tym także te, pod którymi wyświetliła się, ale nie została kliknięta;
  • a także średnią pozycję, pod którą wyświetlała się na daną frazę.

Jeśli nie wiesz, jak podpiąć Narzędzia dla webmasterów, najprościej będzie Ci to zrobić za pomocą Google Analytics, klikając w Narzędziach dla webmasterów Dodaj witrynę, a następnie przy niej: Zarządzaj witryną / Usługa Google Analytics i dokonując weryfikacji.

Narzędzia dla webmasterów - powiązanie z Google Analytics

Gdybyś potrzebował dodatkowych informacji, znajdziesz je na stronach pomocy Google.

3) Analiza danych dotyczących kampanii Google AdWords

Jak napisałem wcześniej, problem (not provided) dotyczy tylko i wyłącznie wyników organicznych, a NIE dotyczy w żadnym stopniu Google AdWords. Jeśli więc prowadzisz działania w tej sieci reklamowej, możesz zyskać wiele ciekawych danych, analizując raporty znajdujące się pod Pozyskiwanie / AdWords / Słowa kluczowe AdWords.

Analiza słów kluczowych w Google AdWords

W tym przypadku także nie mamy do czynienia z metodą idealną, bo przecież analizujemy tylko płatne wyniki wyszukiwania, ale także w ten sposób możesz dowiedzieć się więcej o tym, czego Twoi klienci szukają, pod jakimi frazami, a także w jakim stopniu znajdują to, czego szukali, właśnie na Twojej stronie (obserwując współczynnik konwersji czy współczynnik odrzuceń). Pamiętaj, że im Twoje kampanie Google AdWords szersze, tym więcej ciekawych danych będziesz mógł tą metodą uzyskać.

Aby móc śledzić w Google Analytics dane z Google AdWords, profile muszą być ze sobą złączone. To proste. Szczegóły znajdziesz na stronach pomocy Google.

Podsumowanie

Jak widzisz, nie ma metody, która w 100% zastępowałaby dawną analizę ruchu z wyników organicznych, ale, stosując każdy z opisanych powyżej sposobów (a najlepiej wszystkie razem), dowiesz się całkiem sporo na temat zachowań Twoich klientów w wyszukiwarce oraz o pozycji, jaką Twoja strona internetowa zajmuje w wyszukiwarkowym ekosystemie (choć powinienem raczej napisać – Google’owym ekosystemie, bo przecież pozostałe wyszukiwarki, takie jak Bing, nie wprowadziły – jeszcze! – szyfrowania ruchu z wyników organicznych).

A czy Ty stosowałeś do tej pory którąś z opisanych powyżej metod do mierzenia ruchu z wyszukiwarki Google? A może korzystałeś z jakiegoś innego sposobu? Jeśli tak, pochwal się tym w komentarzach!

Więcej o analityce internetowej:
 

Komentarze

Powered by Facebook Comments