kategoria: e-mail marketing
Dlaczego nie powinieneś kupować gotowych baz e-mailowych?
komentarzy: 0
Dlaczego nie powinieneś kupować gotowych baz e-mailowych?
 

Już małym dzieciom powinno tłumaczyć się, że chodzenie na skróty zwykle kończy się źle. Taką drogą na skróty jest między innymi kupowanie gotowych baz adresowych (e-mailowych). I też zwykle kończy się źle. Dlaczego?

Zakładasz firmę i potrzebujesz szybkiego dopływu klientów. Albo masz już swoje przedsiębiorstwo, ale czujesz, że potrzebujesz nagłego, sprzedażowego kopa. Albo jesteś e-marketerem w korporacji z dużymi budżetami na reklamę, które musisz rozsądnie zagospodarować. W każdym z tych przypadków naprzeciw wychodzą handlarze bazami e-mailowymi, ogłaszający się od Allegro aż po profesjonalnie wyglądające witryny internetowe. Proponują, żebyś tylko wybrał spośród nich swoją grupę docelową i wpłacił na ich konto niewygórowaną kwotę („wow, 30 groszy za jednego e-maila?! ale robię interes!”), a już następnego dnia przestaniesz wyrabiać się ze zleceniami. Brzmi atrakcyjnie? Tak! Brzmi realnie? Absolutnie nie…

Dlaczego kupowanie gotowych baz e-mailowych to (w znakomitej większości przypadków) taki kiepski pomysł? Powodów jest kilka:

Po pierwsze – w zasadzie nie istnieją wartościowe bazy e-mailowe do kupienia

Te bazy, które można kupić, tworzone są zwykle tylko i wyłącznie po to, aby je później sprzedać. Nie dba się o ich jakość, a przede wszystkim o objętość (ba, czasem wypełnia się je przypadkowymi adresami, znalezionymi na stronach czy forach internetowych!). Ważne, aby dane demograficzne się zgadzały, zaś to, czy ci internauci będą w ogóle zainteresowani mailami od Ciebie, schodzi na dalszy plan. Poza tym, pamiętaj, że kupując bazę adresową, nie masz przeważnie wielu ważnych informacji na jej temat. Nie wiesz, ile wiadomości do tej pory otrzymali znajdujący się na niej użytkownicy, jak często je otrzymywali, jaki procent maili otwierali, w co klikali etc.

Po drugie – osoby znajdujące się w tych bazach prawdopodobnie nie znają Twojej firmy

A nawet, jeśli znają (bo Twoja firma cieszy się ogólnopolską renomą), to i tak będziesz musiał bardzo się postarać, aby zechciały pozostać na Twojej liście adresowej i czytać regularnie to, co masz im do przekazania. Spora część z nich prędzej czy później (raczej prędzej) się zniechęci i wypisze się z newslettera. Nikt z nas nie lubi otrzymywać niezamówionych informacji. E-mail marketing jest jedną ze skuteczniejszych form docierania do klientów głównie dlatego, że przyświeca mu idea permission marketingu, czyli marketingu za przyzwoleniem. A gdy przyzwolenia nie ma, kolumny, na których trzyma się ten kanał komunikacyjno-sprzedażowy, zaczynają się walić z hukiem.

Po trzecie – możesz narazić reputację swojej firmy na szwank

Poirytowani odbiorcy z dużym prawdopodobieństwem zgłoszą spam, gdy otrzymają niezamówioną wiadomość od Ciebie. Jedno czy dwa takie zgłoszenia to nie problem, ale jeśli kilkaset czy kilka tysięcy internautów uzna Cię za spammera, możesz zacząć mieć problemy z docieralnością Twojego newslettera. Poza tym być może nie wiesz, że istnieją organizacje, które śledzą aktywność firm pod kątem spammingu. Robią to aktywnie, na przykład zamieszczając w sieci „podstawione” adresy e-mail – jeśli napiszemy na jeden z nich (nie szkodzi, że zupełnie nie świadomie), wpadniemy w pułapkę.

Czy wartościowe bazy nie istnieją? Oczywiście, że istnieją, ale:

a) są warte o wiele więcej niż większość baz przeznaczonych na sprzedaż;
b) ich właściciele aktywnie z nich korzystają i zarabiają dzięki nim w sposób ciągły, a nie pozbywają się ich za „grosze”.

Jeśli chcesz taką mieć, to przykro mi, ale musisz zebrać ją samodzielnie i zgodnie ze sztuką (metodą double opt-in, korzystając z zaufanego narzędzia do e-mail marketingu, stosując się do zaleceń GIODO etc.). To trwa i kosztuje (tym więcej, im szybciej chcesz zbudować obszerną, wartościową listę), ale tylko wtedy będziesz mógł prowadzić skuteczne działania e-mail marketingowe, bez obaw o to, o czym pisałem w powyższych trzech akapitach.

 

Komentarze

Powered by Facebook Comments