kategoria: e-mail marketing
5 trendów w e-mail marketingu na (ciąg dalszy) 2014
komentarzy: 0
5 trendów w e-mail marketingu na 2014
 

3 miesiące tego roku już za nami. Wiodące trendy zdążyły wyłonić się zza horyzontu. Na co powinieneś stawiać w najbliższych miesiącach, by nie odbiegać od standardów i poprawić skuteczność newslettera?

Poniższe 5 e-mail marketingowych trendów swoje początki miało już w zeszłym roku (albo jeszcze wcześniej). Jednak w tym każdy z nich powinien jeszcze bardziej zyskać na popularności i znaczeniu w strategiach małych, średnich i dużych przedsiębiorstw. Co w nadchodzących miesiącach powinniśmy zaobserwować w newsletterach?

1) Zautomatyzowane e-maile

W Polsce nadal na próżno szukać systemu marketing automation z prawdziwego zdarzenia, działającego tak sprawnie, jak wzorce z Zachodu (HubSpot, Eloqua), ale automatyzacja komunikacji newsletterowej to coś, czym e-marketerzy interesują się od dłuższego czasu. Nic dziwnego, skoro w ten sposób mogą docierać do swoich klientów w modelu „1 klient – 1 oferta”. To znaczy, że każdy z nich może otrzymać odmienną wiadomość – statyczną bądź dynamiczną – dostosowaną do jego zainteresowań, zaangażowania na stronie internetowej czy od czasu, jaki upłynął od ostatniego zakupu.

Skuteczność takich działań może być oszałamiająca (świetnie sprawdzają się np. do odzyskiwania tzw. porzuconych koszyków czy do dodatkowej stymulacji podczas procesu zakupowego). Jednak należy pamiętać, że automatyzacja marketingu to miecz obosieczny. Jeśli przesadzimy z liczbą wysyłanych wiadomości (a pokusa ku częstym wysyłkom jest ogromna, w końcu za dodatkowe maile nic nie płacimy ani nawet nie musimy poświęcać na nie czasu) i nie zadbamy o dobre dopasowanie treści (nad algorytmami powinniśmy spędzić dwa razy więcej czasu niż nam się z początku wydaje), ryzykujemy, że zamiast skutecznymi e-mail marketerami, staniemy się zautomatyzowanymi spamerami.

Porzucony koszyk - e-mail

Doskonały przykład odzyskiwania tzw. porzuconych koszyków za pomocą e-maila. Źrodło: Doggy Loot.

2) Więcej grafiki, mniej tekstu

Oczywiście filtry antyspamowe nie próżnują i maile wypełnione po brzegi grafiką (a pozbawione tekstu) nadal mogą być przez nie traktowane jako „wiadomości podwyższonego ryzyka”, ale bez wątpienia nadchodzą lepsze czasy dla graficznych newsletterów. Jako jedną z przyczyn należy upatrywać ustawienie przez Google domyślnego wyświetlania obrazów w Gmailu. Tym tropem poszła już chociażby Wirtualna Polska, a kolejne tego typu decyzje to tylko kwestia czasu. Jednak należy przy tym pamiętać, aby wiadomości graficzne były pocięte i zakodowane zgodnie ze sztuką (przede wszystkim o tym, że duże grafiki powinny zostać pocięte na dwie-trzy mniejsze, czy o tym, że poza obrazami mimo wszystko powinniśmy zawierać w mailingach tekst, np. w stopce).

Graficzny newsletter

Coraz więcej newsletterów składa się w 100% (albo prawie w 100%) z grafik. Źródło: Answear.com

4) Responsywne szablony newsletterów

W 2012 roku na urządzeniach mobilnych otwieraliśmy 6,9% e-maili (zgodnie z raportem FreshMaila), a w drugim kwartale 2013 roku wskaźnik ten wyniósł już 18% (według badania Splio), co oznacza, że w tym roku prawdopodobnie przekroczy 20%. Na Zachodzie sytuacja wygląda jeszcze ciekawiej. Według raportu firmy Litmus, pod koniec ubiegłego roku otwieralność e-maili na urządzeniach mobilnych sięgnęła 51%.Oczywiście dane te mogą się różnić w zależności od lokalizacji oraz grupy badanych, ale jedno jest pewne – z roku na rok coraz więcej wiadomości elektronicznych odczytujemy na smartfonach i tabletach. I w związku z tym dostosowanie szablonów newsletterów do tych urządzeń powinno być w najbliższych miesiącach priorytetem dla każdej firmy.

Responsywny newsletter

Wysyłając newsletter, upewnij się, że wyświetla się on poprawnie na wszystkich rodzajach urządzeń: desktopach, netbookach, tabletach, smartfonach.

4) Wideo-newslettery

E-mail marketing z wykorzystaniem wideo to nowość póki co rzadko spotykana nie tylko w Polsce, ale i na Zachodzie, niemniej w komunikacji newsletterowej wzbogaconej o tego typu materiały tkwi duży potencjał. Wystarczy przytoczyć wyniki badania przeprowadzonego przez Email Monkeys. Zwrot z wideo-newsletterów wysyłanych przez ich klientów okazał się o 280% wyższy niż w przypadku tradycyjnych e-maili.

Osobiście nie jest to dla mnie żadnym zaskoczeniem. W końcu wideo od zawsze wpływało bardzo pozytywnie na konwersję na stronach WWW (w zależności od produktu, przedstawienie go nie tylko za pomocą zdjęć i tekstu, ale również mniej lub bardziej profesjonalnego filmiku, zwiększa szanse na sprzedaż o kilkadziesiąt do nawet przeszło 100%). Teraz czas na newslettery.

Wideo-newsletter

Miauczący kot „wyskakujący” po otwarciu maila? Wideo w newsletterach – za sprawą HTML5 – powinno stać się niedługo standardem.

5) Bardziej spersonalizowana komunikacja

Wszystkie świadome firmy wprowadzają do komunikacji elektronicznej z klientami coraz więcej „czynnika ludzkiego”. Wiadomości transakcyjne (potwierdzenia zakupów, prośby o opinie etc.) coraz mniej przypominają „suche” komunikaty, a coraz bardziej e-maile wysyłane przez żywe osoby. To pomaga tworzyć lepsze doświadczenia w kontaktach klienta z marką, budować lojalność wobec marki oraz wyróżniać się na rynku (gdy walka cenowa nie ma sensu, powinniśmy konkurować marką, obsługą klienta, niepowtarzalnością doświadczeń).

Poza tym, pisząc nie jako firma, a jako żywa osoba (pomimo, że e-mail wysyłany jest automatycznie, przez system do e-mail marketingu, na zewnątrz tego nie widać), mamy większą szansę, aby trafić w Gmailu do głównej skrzynki, a nie do zakładki „oferty”. Warto też zastanowić się nad wysyłką wiadomości o walorach edukacyjnych. Na ten temat więcej piszę tutaj.

Bardziej osobisty newsletter

Newsletter nie musi być „suchy”! Pokazanie w nim np. pracowników firmy może pomóc w zbudowaniu zaufania. Źródło: Litmus

Podsumowanie

Newslettery w najbliższych miesiącach będą stawać się bardziej graficzne, bardziej multimedialne, bardziej dopasowane do urządzeń mobilnych, a także bardziej dopasowane i spersonalizowane. Ktoś, kto uważa, że e-mail marketing zatrzymał się w rozwoju, jest w wielkim błędzie.

A czy Ty wpisujesz się już w któryś z wymienionych powyżej trendów? Korzystasz z automatyzacji marketingu? Wysyłasz newsletter wzbogacony o wideo? Dostosowujesz go do urządzeń mobilnych?

Więcej o e-mail marketingu:

 

 

Komentarze

Powered by Facebook Comments