kategoria: e-mail marketing
5 pomysłów na maile, dzięki którym klienci Cię polubią
komentarzy: 0
5 pomysłów na maile, dzięki którym klienci Cię polubią
 

Jeśli chcesz, aby Twoi klienci naprawdę lubili Twoją firmę oraz Twój newsletter, nie możesz im ciągle tylko sprzedawać. Zacznij im coś dawać. Za darmo, tak po prostu.

Nie musi to być nic, co generuje dodatkowy koszt (a przynajmniej nie w postaci środków finansowych). Wystarczy trochę chęci, czasu oraz pomysł, aby zmienić swój newsletter ze zwykłego w niezwykły, a co najmniej niecodzienny. Taki, który prenumeruje się nie tylko dla promocji i kodów rabatowych, ale także (a może nawet głównie) dlatego, że np. po prostu dobrze się go czyta albo jego lektura ułatwia nam życie w którejś dziedzinie.

Jak to osiągnąć?

Poniżej znajdziesz pięć propozycji wiadomości, które możesz wysyłać swoim klientom pomiędzy mailingami sprzedażowymi. Po co? Przede wszystkim po to, aby:

  • stworzyć wizerunek firmy, która traktuje swoich klientów w specjalny sposób (którą „da się lubić”);
  • zwiększyć zaufanie nie tylko do firmy, ale i do produktów, które sprzedajesz;
  • zachęcić subskrybentów Twojego newslettera do otwierania wiadomości od Ciebie;
  • pokazać znudzonym, że może jednak nie warto wypisywać się z newslettera.

A zatem…

1) Porady dotyczące Twojego produktu

Pomiędzy mailami, w których piszesz, co i za ile sprzedajesz, napisz coś więcej o produkcie. Załóżmy, że prowadzisz sklep z oświetleniem. Mało kto zna się na nim tak, jak Ty, ale każdy z niego korzysta. Oświeć swoich potencjalnych klientów! Poradź, jakie wybrać oświetlenie do łazienki, jakie do sypialni, a jakie do ogrodu. Przedstaw kilka pomysłów na niezwykłą aranżację świetlną w salonie albo w biurze. Pomyśl, co Twój klient chciałby wiedzieć, albo sam go o to zapytaj, a następnie przekaż mu tę wiedzę w e-mailu. Przepisy kucharskie od firmy produkującej przyprawy, porady z cyklu „jak dbać o swoje auto?” od producenta kosmetyków samochodowych…? Pomysły można mnożyć.

2) Raporty, analizy…

Te szczególnie przydają się w życiu zawodowym, ale nie tylko. Przykładowo – specjalista ds. marketingu czy analityk finansowy na co dzień zapoznają się z raportami branżowymi czy analizami rynkowymi (ja nie wyobrażam sobie bez nich życia! ;-)). Ale czasem potrzebujemy ich też w życiu prywatnym, gdy na przykład zaczynamy grać na giełdzie albo bierzemy kredyt na zakup nieruchomości. Jeśli wiesz, że Twoim klientom przydałaby się duża dawka kompleksowej wiedzy w dziedzinie, którą zajmujesz się zawodowo, dostarcz im ją (w postaci e-booka, audiobooka czy infografiki) – albo na wstępie, w zamian za zapis do newslettera, albo później. A najlepiej i wtedy, i wtedy.

(Polecam tworzenie ciekawych i atrakcyjnych wizualnie infografik, które od dłuższego czasu zyskują na popularności i odznaczają się wysoką wartością viralową – internauci chętnie dzielą się nimi na Facebooku czy Twitterze).

3) Linki do wartościowych materiałów

To dobry pomysł, jeśli nie masz czasu na przygotowanie autorskich artykułów, raportów, zestawień czy infografik. Zamiast tego możesz raz na czas wysłać swoim klientom link do przydatnych materiałów znalezionych w sieci. Naturalnie nie powinieneś linkować do stron internetowych konkurencji, ale do wortali czy portali internetowych już jak najbardziej tak. Przy czym musisz pamiętać o kwestii praw autorskich. Zachęcam do przesyłania linków opatrzonych własnymi komentarzami, ale kategorycznie zniechęcam do wklejania treści całych artykułów z zewnątrz u siebie w newsletterze. To po prostu niezgodne z prawem.

4) Coś z życia Twoich klientów

Jedna z lepszych rzeczy, które możesz zrobić, chcąc pokazać, że Twoja firma cieszy się wśród klientów szacunkiem i że ci są zadowoleni z korzystania z Twoich usług bądź produktów. Być może w ostatnim czasie (albo całkiem dawno temu) wydarzyła się jakaś ciekawa historia z udziałem twojego klienta? A może któryś z nich przesłał Ci zdjęcie z Twoim produktem? Jeśli tak, z pewnością warto o tym napisać. Tylko pamiętaj, aby upewnić się, że: a) to NAPRAWDĘ coś ciekawego; b) klient wyraził zgodę na publikację (pod pełnym imieniem i nazwiskiem czy też pod inicjałami). Jeśli nie potrafisz znaleźć jednej, naprawdę dobrej historii bądź takiegoż zdjęcia/filmu od klienta, możesz zamieścić w newsletterze zbiór kilku najbardziej pozytywnych opinii, zamieszczonych na Twojej stronie internetowej bądź nadesłanych w e-mailach. Założę się, że znajdziesz coś, co przekona wszystkich, że warto od Ciebie kupować.

5) Coś zabawnego

Na pewno nie jest to dobry pomysł, jeśli jesteś właścicielem kancelarii adwokackiej, ale jeżeli pracujesz w branży o mniej formalnym charakterze (w zasadzie większość biznesów B2C), możesz sobie pozwolić na więcej luzu. Jeśli prowadzisz warsztat samochodowy, zbierz i wyślij kilka zdjęć zabawnie stuningowanych samochodów (może nawet zacznij robić to cyklicznie?). Jeżeli jesteś właścicielem salonu fryzjerskiego, co powiesz na podobne zestawienie, tylko np. z nieudanymi fryzurami celebrytów? A może pokaż trochę dystansu, przytaczając jakąś zabawną anegdotkę z historii swojej firmy? Oczywiście liczę, że wykażesz się w tym przypadku wyczuciem i dobrym smakiem!

Podsumowanie

Jeśli wzbogacisz swoją strategię e-mail marketingową o wiadomości o powyższym charakterze (niekoniecznie musisz wykorzystywać wszystkie pomysły, wystarczy, że wprowadzisz w życie chociaż jeden, ale zrobisz to dobrze), grono klientów darzących Twoją firmę sympatią i zaufaniem poszerzy się. A przy okazji zmniejszysz wskaźnik wypisów z Twojej listy adresowej. Czy potrzebujesz jeszcze jakiejś motywacji, aby przejść od tego artykułu do czynu? :-)

Zauważyłem, że stosunkowo niewiele firm wzbogaca swoje newslettery o treści, które nie służą bezpośredniej sprzedaży. Szczególnie w Polsce, gdzie przedsiębiorstwa, które w tej kwestii „wychodzą poza pudełko”, mógłbym zliczyć na palcach dwóch dłoni. Wystarczy, że spojrzę w Gmailu do zakładki z newsletterami, a moim oczom ukazują się jeden pod drugim: „kup tylko teraz z 30% zniżką!”, „zamów produkt X, a produkt Y otrzymasz za pół ceny!”, „promocja – wszystkie produkty z kategorii Z taniej o 100 zł!”… Wyróżnienie się wśród takiej konkurencji to bułka z masłem. Skorzystaj z tego!

Jeśli wysyłasz na co dzień wiadomości o charakterze niesprzedażowym, podziel się tym. Jakiego rodzaju są to wiadomości? Jakie zaobserwowałeś rezultaty takiej komunikacji z klientami?

Więcej o e-mail marketingu:

 

 

Komentarze

Powered by Facebook Comments