kategoria: varia
10 (prawdopodobnych) trendów w marketingu internetowym na 2013 rok
komentarzy: 0
Trendy w e-marketingu w 2013 roku
 

Pierwsze dwa tygodnie 2013 roku już za nami. Pozostało jeszcze pięćdziesiąt. Co w tym okresie powinno być na topie w e-marketingu?

Co prawda większość e-marketerów strategie na 2013 rok już przygotowała, przedstawiła zarządowi, poprawiła, ponownie przedstawiła zarządowi i po akceptacji włożyła do szuflad, ale łatwo przewidzieć, że jeszcze nieraz je zmodyfikuje. A wtedy warto będzie poszukać kolejnych inspiracji. Być może uda się je znaleźć w przewidywaniach dotyczących tegorocznych trendów. Oto one:

1) Śledzenie użytkowników za pomocą Universal Analytics

Nowa usługa przygotowana przez Google ma poważnie namieszać w dotychczasowym podejściu do analityki internetowej. Za sprawą Universal Analytics uzyskamy dostęp do bardziej szczegółowych danych nie o „suchych” liczbach (odbiorcach, odsłonach, odsłonach na wizytę etc.), ale o samych użytkownikach – ich ścieżkach zakupowych, preferencjach etc. Co ważne, od teraz będziemy ich śledzić pomiędzy urządzeniami – komputerami służbowymi i prywatnymi, smartfonami, tabletami, laptopami, netbookami etc. Jak to możliwe? Universal Analytics nie będzie śledził użytkowników w oparciu o ciasteczka, tylko o unikalne dane, takie jak adresy e-mail czy imiona i nazwiska. Obecnie usługa znajduje się na etapie beta-testów, ale jeszcze w tym roku zostanie udostępniona firmom.

Więcej informacji na temat Universal Analytics:

support.google.com/analytics/bin/answer.py?hl=pl&answer=2790010

2) Marketing mobilny

Smartfony i tablety rozwijają się w bardzo szybkim tempie. Według agencji Gartner, w tym roku smartfony mają odebrać pecetom pierwsze miejsce na liście najpopularniejszych urządzeń, których używamy do surfowania w sieci. Oczywiście nie w Polsce, ale i w naszym kraju liczba aktywnych użytkowników smartfonów i tabletów rośnie z roku na rok. Coraz śmielej nie tylko przeglądamy za ich pomocą portale internetowe czy sprawdzamy pocztę, ale również dokonujemy zakupów. Największe firmy tworzą dziś nie tylko mobilne wersje swoich stron internetowych, ale również aplikacje pomagające klientom w zakupach czy w uzyskaniu interesujących ich informacji. Najwyższa pora, by poszły za nimi także mniejsze przedsiębiorstwa.

3) Design responsywny

Ten trend wiąże się z powyższym. Aby zachęcić klientów do odwiedzania swoich stron internetowych na urządzeniach mobilnych i dokonywania zakupów za ich pomocą, należy zadbać o ich ergonomię. Nie musimy w tym celu tworzyć różnych wersji swoich witryn, z myślą o desktopach, smartfonach czy tabletach. Wystarczy, że zaprojektujemy stronę internetową, wykorzystując zasady designu responsywnego. W ten sposób zyskamy pewność, że będzie się ona zawsze poprawnie wyświetlać, niezależnie od urządzenia i rozdzielczości ekranu.

4) Reklama na urządzeniach mobilnych

Ciąg dalszy trendów związanych z urządzeniami przenośnymi. W tym roku już połowa amerykańskiej populacji ma posiadać smartfony lub tablety (a jej część to i to jednocześnie). W Polsce pod koniec 2013 w użytku ma się znajdować już 13,5 miliona smartfonów (obecnie 6,5 miliona). E-marketerzy wręcz nie mogą pominąć tak ogromnej grupy konsumentów w swoich strategiach reklamowych. W związku z tym, że rynek reklamy mobilnej dopiero raczkuje (zwłaszcza w Polsce), w sieciach reklamowych – takich jak Google AdWords – można liczyć na atrakcyjne stawki za kliknięcie.

5) Remarketing w sieci wyszukiwania Google

Jeszcze rok temu opcja remarketingu (skądinąd interesująca) w Google AdWords była dostępna wyłącznie w sieci partnerskiej Google. Wielu e-marketerów narzekało na brak podobnej funkcji w sieci wyszukiwania Google. W końcu ich prośby zostały wysłuchane i reklamy remarketingowe pojawiły się także obok wyników wyszukiwania. Co prawda nie funkcja remarketingu w wyszukiwarce Google nie została jeszcze udostępniona w Polsce, ale to tylko kwestia czasu, kiedy do tego dojdzie. Warto uwzględnić ten fakt w swojej strategii reklamowej. Sieć wyszukiwania Google powinna być kolejnym miejscem, w którym wyświetlimy naszym klientom reklamy naszych produktów czy usług. A przynajmniej powinniśmy to sprawdzić.

6) Retargeting w e-mail marketingu

Coraz popularniejsza – zarówno na Zachodzie, jak i w Polsce – staje się usługa marketing automation, pozwalająca wysyłać klientom bardziej spersonalizowane, dopasowane newslettery, tworzone w oparciu o ich doświadczenia na naszej stronie internetowej. Jeśli byliśmy w internetowym sklepie zoologicznym i przeglądaliśmy jedzenie dla królików, nie zdziwmy się, jeśli następnego dnia (albo jeszcze tego samego) otrzymamy wiadomość ze specjalną ofertą na pokarm X, Y lub Z. Oczywiście na tym pomysły na wykorzystanie retargetingu w e-mail marketingu się nie kończą. Wysyłka kodów rabatowych do klientów, którzy regularnie odwiedzają nasz sklep, ale nie dokonali jeszcze zakupu, czy przypomnienie o zamówieniu (wraz z ofertą specjalną?) wszystkim, którzy porzucili swoje koszyki (według badań agencji SeeWhy, do 8% takich klientów wraca sfinalizować transakcję bez przypominania, ale ten odsetek może wzrosnąć do 26%, gdy zaczniemy przypominać o nieopłaconej transakcji).

7) Optymalizacja współczynnika konwersji

Każdy świadomy e-marketer zdaje sobie sprawę, że sprowadzenie potencjalnego klienta do naszego e-sklepu (czy na inną witrynę) to dopiero początek często bardzo długiej i krętej drogi do konwersji (zakupu czy jakiejkolwiek innej). Każdy też powinien wiedzieć, że w trosce o jak najwyższy współczynnik konwersji powinien cały czas udoskonalać witrynę. Opisy produktów, ich prezentacja, zdjęcia, buttony CTA… to tylko pierwsze z brzegu (ale nie najmniej istotne) elementy, które mają wpływ na prawdopodobieństwo, że klient dokona u nas zakupu. Powinniśmy je nieustannie testować – czy to za pomocą split testów czy testów wielowymiarowych – analizować i na podstawie analiz wyciągać wnioski. I tak na okrągło, stale obserwując współczynnik konwersji (i inne istotne wskaźniki, takie jak choćby średnią wartość koszyka). To może być zdecydowanie tańsza droga do podniesienia przychodów niż wydawanie kolejnych tysięcy złotych na zwiększanie trafficu.

8) Wzrost roli grywalizacji

Pojęcie grywalizacji pojawiło się w Polsce stosunkowo niedawno, głównie za sprawą książki Pawła Tkaczyka. Wielu marketerów/e-marketerów/właścicieli firm w ogóle nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia. A czy powinno? Zdecydowanie tak. Każdemu z nich powinny przejść po plecach ciarki na myśl o aplikacji – czy to desktopowej, czy mobilnej – w której pierwsze skrzypce będzie grał sprzedawany przezeń produkt bądź oferowana przezeń usługa. Do tej pory opracowanie takiej aplikacji było dla wielu przedsiębiorstw zbyt kosztowną inwestycją, ale teraz – za sprawą takich usług, jak BigDoor czy PunchTab – jest to łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

9) Połączenie SEM i social mediów

Jeśli do tej pory nie inwestowaliśmy w social media, ale wydajemy niebagatelne kwoty na reklamę w Google AdWords i na SEO, powinniśmy się zastanowić, czy nie zmienić tego pierwszego. W tym roku firmy będą mogły jeszcze dobitniej pokazać, jak bardzo są popularne i lubiane w Google+. Liczbę plusów będą mogły prezentować zarówno przy reklamach AdWords, jak i na SERP-ach. Ponadto powinniśmy pamiętać, że nasza witryna pojawi się wyżej w wynikach wyszukiwania tym użytkownikom, którzy dadzą jej „plusika”.

10) Porządki w backlinkach

Google będzie w tym roku dalej robił porządki w swojej wyszukiwarce. Czasy, gdy mogliśmy podbijać pozycje w wynikach wyszukiwania, inwestując w linki w niskiej jakości katalogach, bezpowrotnie minęły. Jeśli do naszej witryny prowadzą linki z zupełnie niepowiązanych tematycznie miejsc, powinniśmy się tym zainteresować. Podobnie jak w 2012, tak i w 2013 wiele firm powinno odczuć negatywne skutki nałożonych kar i filtrów. Na szczęście Google udostępnił Disavow Links Tool, za pomocą którego możemy „zrzec się” niechcianych linków. Jest on dostępny w Narzędziach dla webmasterów.

To na pewno nie wszystkie trendy, jakie zaobserwujemy w tym roku w marketingu internetowym. O niektórych nie napisałem (przedstawiłem tylko te, które wydają mi się najistotniejsze), inne w ogóle trudno przewidzieć. Tak czy inaczej, powinniśmy mieć oczy szeroko otwarte.

 

Komentarze

Powered by Facebook Comments